Maj 072014
 
Barbados - Dover Beach - maj 2014

Słońce zaszło wczoraj koło 18:30, a ponieważ jesteśmy bliżej równika samo przejście od dnia do nocy było bardzo krótkie. Mam wrażenie, że było to nie więcej niż piętnaście minut. O dwudziestej dopadło mnie takie zmęczenie, że ekspresem wziąłem prysznic i zasnąłem w ciągu kilku sekund od położenia głowy na poduszce. Zmiana czasu zrobiła swoje, 20:00 tutaj to 2:00 w Polsce.

 

Okna pootwierane, przed piątą rano budzi mnie pianie kogutów 🙂 Wszyscy jeszcze śpią, siadam na tarasie, jest akurat czas, aby coś popisać. Po jakimś czasie wchodzę do domu wziąć coś zimnego do picia, po chwili wychodzę i jest o wiele jaśniej niż dwie czy trzy minuty temu. Przejście z nocy w dzień też następuje bardzo szybko. Nie mogę się już doczekać plaży, te które wczoraj mijaliśmy były bajeczne.

Małe śniadanie i nie pamiętam, abym kiedykolwiek był już o siódmej na plaży. Słoneczko ładnie grzeje, do tego piękny, jaśniutki piasek, a woda w odcieniach lazuru. Co będzie w przyszłym tygodniu jak trzeba będzie wracać? Na razie lepiej o tym nie myśleć, tu jest raj na ziemi.

Cały dzień pod parasolem z drinkiem lub w wodzie, brakowało mi takiego leniuchowania. Większość moich wyjazdów to tylko zwiedzanie, zwiedzanie i jeszcze raz zwiedzanie, tu chcę poleniuchować.

Jak to w raju są i zakazane owoce, których nie można zrywać (a tutaj nawet dotykać). Do tego podczas deszczu nie można stać pod taką „jabłonią”.

Barbados - Ostrzeżenie pod drzewem Manchineel - maj 2014

Barbados – Ostrzeżenie pod drzewem Manchineel – maj 2014

 

Na plaży pusto, tylko pojedyncze osoby. Telefon komórkowy głupieje i nie oddaje piękna kolorów, nawet jak słońce skryje się za chmurką.

Barbados - Dover Beach - maj 2014

Barbados – Dover Beach – maj 2014

Czytaj dalej »

 Zamieszczone przez o 23:56  Tagged with: