Kwi 142013
 
Chiny - wnętrze promu Shenzhen Makao - kwiecień 2013

Czas zaczyna nas gonić nieubłaganie, za długo siedzieliśmy w SEG. Trzeba zdążyć na ostatni prom do Makao (ta wersja pisowni jest również poprawna i pasuje mi bardziej niż Makau). Tym razem bierzemy taxi, bo to nie Hongkong i promy nie kursują przez całą dobę. Ostatni jest o osiemnastej trzydzieści, a walizki z hotelu odebraliśmy kilka minut po siedemnastej. Nasz kierowca z języków obcych zna tylko chiński 😉 Dobrze, że w recepcji napisali nam adres przystani promowej krzaczkami.

 

Chiny - Shenzhen - wnętrze taksówki - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – wnętrze taksówki – kwiecień 2013

 

Drogi. Shenzhen to nie są prawdziwe Chiny, a specjalna strefa ekonomiczna, ale i tak zastanawia mnie jak to jest, że u siebie potrafią tak robić, a w Polsce nie potrafili zbudować kawałka autostrady.

Chiny - Shenzhen - jedna z głównych dróg - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – jedna z głównych dróg – kwiecień 2013

 

Czytaj dalej »

Kwi 142013
 
Chiny - Shenzhen - SEG - widok ze schodów ruchomych na niższe piętra - kwiecień 2013

Na początek ważne informacje. Na to trzeba przeznaczyć co najmniej dzień, w kilka godzin nie masz szansy nawet tego ogarnąć. Jeśli są wystawione ceny, to są to ceny umowne i należy trzeba się targować!!!

Jedziemy tam metrem, przy kasach tłumy.

Chiny - Shenzhen - kasy w metrze - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – kasy w metrze – kwiecień 2013

 

Co to jest SEG? Jeden z kilku domów towarowych, a właściwie targowisk z elektroniką. Po kilkadziesiąt, jak nie kilkaset małych kramików na piętro. A pięter jest ponad dziesięć. A takich budynków jest kilka.
W przypadku podzespołów elektronicznych jest to jeszcze jako tako podzielone, na przykład piętro z diodami świecącymi czy układami scalonymi. Z resztą już gorzej. Pamięci USB kupimy prawie na wszystkich poziomach w kilkuset (nie kilkudziesięciu) różnych wersjach obudów.

Chiny - Shenzhen - SEG - stoiska z elektroniką - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – SEG – stoiska z elektroniką – kwiecień 2013

 

Czytaj dalej »

Kwi 132013
 
Chiny - Shenzhen - łóżko do mycia głowy u fryzjera - kwiecień 2013

Nadal nie mogę przyzwyczaić się do okratowanych balkonów i okien. W Polsce swego czasu była moda na robienie z domu więzienia, ale kończyła się ona na parterze, czasem pierwszym piętrze budynku. Tutaj niestety nie.

Chiny - Shenzhen - zakratowane okna i balkony w budynku mieszkalnym - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – zakratowane okna i balkony w budynku mieszkalnym – kwiecień 2013

 

Chwila odpoczynku w hotelu i znów na miasto. Zaglądam w jedną z małych uliczek i trafiam na bazar. Trochę się spóźniłem, bo większość handlujących już się zwija. Robię wiec szybkie zakupy owoców. Taki sposób sprzedaży mięsa zawsze mnie odstraszał.

Chiny - Shenzhen - koniec pracy na małym bazarze - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – koniec pracy na małym bazarze – kwiecień 2013

Czytaj dalej »

Kwi 132013
 
Chiny - Shenzhen - Splendid China Folk Village - mini Chiny jak pocztówka - kwiecień 2013

Świat w miniaturze miał być na początek, ale to co zobaczyliśmy przy wejściu bardziej przypominało Europę, więc wybraliśmy się do Splendid China Folk Village Shenzhen. Wszystkie parki tematyczne są w jednym rejonie i można między nimi przemieszczać się specjalną kolejką.

Splendid China Folk Village

Splendid China Folk Village składa się z dwóch części. Pierwsza od której zaczynamy pokazuje kulturę, druga to miniatury Chińskich budowli.

Chiny - Shenzhen - Splendid China Folk Village - ozdoby przy wejściu - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – Splendid China Folk Village – ozdoby przy wejściu – kwiecień 2013

 

Kokosy po 15 juanów, więcej niż te zeszłoroczne w Wietnamie lub Kambodży i gorsze. Tamtejsze smakowały mi bardziej i miałem wrażenie, że były świeżo ścinane.

Chiny - Shenzhen - Splendid China Folk Village - zawartość kokosa gotowa do picia - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – Splendid China Folk Village – zawartość kokosa gotowa do picia – kwiecień 2013

 

Czytaj dalej »

Kwi 132013
 
Chiny - Shenzhen - park przy stacji metra Tongxinling - kobieta ćwicząca Tai Chi - kwiecień 2013

Wybieramy się do parków tematycznych w zachodniej części miasta. W planach są teoretycznie dwa, ale na miejscu zobaczymy co z tego wyjdzie. Zanim tam pojedziemy, idziemy do metra trochę okrężną drogą, aby zobaczyć jeden z parków miejskich.

Niedaleko od hotelu mija nas dostawca na przeładowanym trójkołowcu.

Chiny - Shenzhen - trójkołowiec wyładowany ponad swoje możliwości - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – trójkołowiec wyładowany ponad swoje możliwości – kwiecień 2013

 

Kawałek dalej natrafiamy na pracowników salonu fryzjerskiego, ustawionych w dwóch rzędach, podczas odprawy przed rozpoczęciem pracy.

Chiny - Shenzhen - odprawa pracowników przed rozpoczęciem pracy - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – odprawa pracowników przed rozpoczęciem pracy – kwiecień 2013

 

Czytaj dalej »

Kwi 132013
 

Na naszej trasie podróży Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu to jedyny hotel w którym mamy śniadanie wliczone w cenę.

Jasna i przestronna stołówka. Można jeść przy zwykłych stołach, jak również przy niskich stolikach klubowych siedząc w wygodnych fotelach. Na ciepło w rogu stoją pierożki w tradycyjnych koszyczkach (dla mnie najlepsza część śniadania), w podgrzewaczach jest ryż i makaron przyrządzony na różne sposoby oraz zupa, do tego lokalne kiełbaski. Są też standardy na zimno: mleko i płatki śniadaniowe, owoce, warzywa oraz dżemy.

Chiny - Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu - stołówka - lada z warzywami i owocami - kwiecień 2013

Chiny – Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu – stołówka – lada z warzywami i owocami – kwiecień 2013

 

Chiny - Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu - stołówka - lada z pieczywem i płatkami śniadaniowymi oraz lokalnymi pierożkami - kwiecień 2013

Chiny – Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu – stołówka – lada z pieczywem i płatkami śniadaniowymi oraz lokalnymi pierożkami – kwiecień 2013

Czytaj dalej »

Kwi 122013
 
Chiny - Shenzhen - oświetlony w nocy budynek stylizowany na pagodę - kwiecień 2013

Zwiedzanie okolic hotelu zaczynamy jak zwykle od znalezienia miejsca gdzie możemy zaspokoić głód.  Jak to w Azji jedzenie jest wszędzie, więc daleko nie szukamy. Knajpka wybrana, zdjęcia potraw wiszą przy wejściu. Wybieram krewetki z warzywami i azjatyckie pierożki, do tego piwo.

Chiny - Shenzhen - piwo Tsingtao  - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – piwo Tsingtao – kwiecień 2013

 

I jest problem. Krewetki na zdjęciach wydawały się trochę większe, po podaniu choć są nieobrane mają rozmiar obranych koktajlowych. Te maleństwa były smażone w całości i za bardzo nie wiem jak to jeść. Na to, by je obierać są za małe, znów z w całości po przegryzieniu zostaje w ustach sam pancerzyk i co alej z tym robić? Obcy kraj, inna kultura, inne smaki. Człowiek się uczy i czasem trafia na coś co jest dla niego niejadalne. Nie ma co liczyć na pomoc lokalnych, nie znają angielskiego.

Chiny - Shenzhen - malutkie krewetki gotowane w całości z warzywami  - kwiecień 2013

Chiny – Shenzhen – malutkie krewetki gotowane w całości z warzywami – kwiecień 2013

 

Czytaj dalej »

Kwi 122013
 

W skrócie czysto i wygodnie. Nie ma się do czego przyczepić. Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu ma wszystko, co powinien mieć miejski hotel tej klasy. Ma nawet samoobsługową pralnię na żetony na pierwszym piętrze dostępną tylko dla gości.

Chiny - Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu - pokój typu twin bed - kwiecień 2013

Chiny – Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu – pokój typu twin bed – kwiecień 2013

 

Chiny - Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu - pokój - kwiecień 2013

Chiny – Hotel Holiday Inn Express Shenzhen Luohu – pokój – kwiecień 2013

Czytaj dalej »

Kwi 122013
 
Hongkong - przystanek i autobusy piętrowe przy stacji metra Sheung Shui - kwiecień 2013

Kupując bilet lotniczy głównym celem był Hongkong z planowanym całodniowym pobytem w Amsterdamie w jedną stronę i Pragą z powrotem. Do tego dwa razy Pekin w czasie transferów, ale ograniczeniem jest, że taka przerwa w podróży nie może trwać dłużej niż dwadzieścia cztery godziny. Pierwszy pobyt już był, drugi ma być tylko kilku godzinny. Następnie plan rozrósł się o Shenzhen, bo to obok Hongkongu i już w Chinach, a wizę pięciodniową można otrzymać na granicy i za mniejsze pieniądze przenocować w lepszych warunkach niż w Hongkongu. Do tego wiza miała być darmowa. Była, ale do zeszłego roku 🙁 Niestety, teraz pięciodniowa wiza uprawniająca do pobytu w Shenzhen jest płatna. Kiedyś, czytaj przed wywaleniem Chińczyków z budowy autostrady, której nie potrafili zrobić w terminie, Polacy jako nieliczni mieli ją za darmo. Obecnie turyści z prawie całego świata płacą 168 juanów, a Polacy w “nagrodę” 475 juanów. Od nas gorzej mają tylko mieszkańcy Kongo 747, Angoli 681, Wenezueli 585, Panamy 579, Rumunii 512, Bułgarii 504 i Etiopii 487. Takich “wyróżnionych” krajów, które mają “specjalną” stawkę jest około dwudziestu.

Przejazd do Shenzhen

Po wyjściu z terminala rzucają się w oczy kaczki powieszone na hakach, taka tutaj moda.

Lotnisko w Hongkongu - Hong Kong International Airport - kaczki wiszące na hakach - kwiecień 2013

Lotnisko w Hongkongu – Hong Kong International Airport – kaczki wiszące na hakach – kwiecień 2013

 

Kupujemy bilety na autobus, który zawiezie nas prawie pod samą granicę.

Lotnisko w Hongkongu - Hong Kong International Airport - ludzie czekający w kolejce do piętrowego autobusu - kwiecień 2013

Lotnisko w Hongkongu – Hong Kong International Airport – ludzie czekający w kolejce do piętrowego autobusu – kwiecień 2013

 

Czytaj dalej »