Na początek zacznę od jednego z mijanych wieżowców o ciekawej architekturze. Są miasta w których biurowce są szare i paskudne, ale Hongkong do takich nie należy.
Największe na świecie ruchome schody, prawie osiemset metrów. Oczywiście nie ciągiem, bo co około pięćdziesiąt metrów można zejść na ulicę. Rano potok ludzi zjeżdża w dół do pracy. Od południa schody zmieniają kierunek.
Chiny – Hongkong – najdłuższe na świecie schody ruchome – kwiecień 2013
Chiny – Hongkong – poprzeczna uliczka widziana z najdłuższych na świecie schodów ruchomych – kwiecień 2013
Chiny – Hongkong – ściana z klimatyzatorami widziana z najdłuższych na świecie schodów ruchomych – kwiecień 2013
Chiny – Hongkong – poprzeczna uliczka z czerwonym budynkiem widziana z najdłuższych na świecie schodów ruchomych – kwiecień 2013
Jesteśmy gdzieś w połowie trasy. Wjechałem i chciałem iść dalej do następnych schodów, ale jest kolejka. Część osób idzie, cześć w niej staje. O co tu chodzi?
Chiny – Hongkong – ludzie stojący w kolejce po darmowe doładowanie karty miejskiej za korzystanie z najdłuższych na świecie schodów ruchomych – kwiecień 2013
Już wiem. Rozdają pieniądze za darmo, a właściwie za jazdę schodami. Zbliżając kartę miejską (tą od metra, autobusów, parkingów, itp., itd.) dostajemy doładowanie na dwa dolary hongkońskie.
Chiny – Hongkong – punkt darmowego doładowania kart miejskich za korzystanie z najdłuższych na świecie schodów ruchomych – kwiecień 2013
W końcowej części schodów już wyraźnie luźniej.
Chiny – Hongkong – jeden z końcowych odcinków najdłuższych schodów ruchomych na świecie – kwiecień 2013
I ciekawostka, drzewo nad ulicą wyrastające z bocznej ściany.
Dodaj komentarz