skorupki po zjedzeniu raków - czerwiec 2013

Raki

Jedziemy w stronę domu. Będę mieszkał przy jeziorze Pontchartrain, mniej więcej w połowie drogi miedzy portem lotniczym, a Nowym Orleanem.

USA - jedna z typowych uliczek na przedmieściach Nowego Orleanu - czerwiec 2013
USA – jedna z typowych uliczek na przedmieściach Nowego Orleanu – czerwiec 2013

 

Wszędzie zielono. Im bliżej Nowego Orleanu tym więcej starych dębów porośniętych mchem hiszpańskim.

Po drodze z lotniska do domu zahaczamy o sklepik z owocami morza. Świeże krewetki w cenie od czterech dolarów za funt, ostrygi po tyle samo, ale za tuzin. Filety z suma po sześć, z lucjana czerwonego (red snapper) po dziewięć. Na koniec mój przysmak, raki po dwa czterdzieści za funt. Tutaj przyrządza się je na ostro. W tym samym wywarze gotowane są też kukurydze i ziemniaki w skórkach, zupełnie inny smak. Już żałuję, że będę tu tylko kilka dni.

USA - sklep z owocami morza na przedmieściach Nowego Orleanu - świeże krewetki - czerwiec 2013
USA – sklep z owocami morza na przedmieściach Nowego Orleanu – świeże krewetki – czerwiec 2013

USA - sklep z owocami morza na przedmieściach Nowego Orleanu - filety z suma i lucjana czerwonego oraz ostrygi - czerwiec 2013
USA – sklep z owocami morza na przedmieściach Nowego Orleanu – filety z suma i lucjana czerwonego oraz ostrygi – czerwiec 2013

 

USA - sklep z owocami morza na przedmieściach Nowego Orleanu - raki gotowane na ostro - czerwiec 2013
USA – sklep z owocami morza na przedmieściach Nowego Orleanu – raki gotowane na ostro – czerwiec 2013

 

Niedługo później z raków zostało tylko to 🙂 Czemu tego nie ma w Polsce?

skorupki po zjedzeniu raków - czerwiec 2013
skorupki po zjedzeniu raków – czerwiec 2013

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *